- Wataha Milczącego Przeznaczenia.
- Milczącego Przeznaczenia? – prychnął mój rozmówca.
- No jak tak to mówisz, to rzeczywiście nie brzmi zbyt inteligentnie – mruknąłem ponuro.
- Ilu was tu jest? – kontynuował przesłuchanie.
- A co, tego to nie wiesz? – zapytałem zaczepnie, jednak jego lodowate spojrzenie sprawiło, że zaraz dodałem nieco niechętnie: - Sam do końca nie wiem, może z dziesiątka…
Tak, to była prawda. Nie wiedziałem, ilu członków ma sfora. Nie interesowałem się tym zbytnio i raczej unikałem kontaktów. Jasne, dogadywałem się całkiem nieźle z Inversio, ale nic więcej. Ostatnimi czasy pojawiło się kilka nowych zapachów, ale po co miałem zadawać sobie trud, by wszystkich poznawać?
- Jeśli chcesz, możemy iść poszukać Alfy czy coś – zaproponowałem, nawet nie do końca wiedząc kiedy i dlaczego.
A to ssie jeszcze mocniej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz